wwwmartwa_natura2_103.jpg

Mateusz Atman, Agnieszka Jakimiak, „Martwa natura”, reż. Agnieszka Jakimiak, Teatr Powszechny, Warszawa 2020. Fot. Magda Hueckel

Co jeśli?

Anna Majewska, Ida Ślęzak
W numerach
Styczeń
2021
1 (770)

Kryzys wyobraźni, z którym się obecnie mierzymy, utrudnia nam dostrzeżenie możliwości budowania relacji z innymi poza porządkiem patriarchatu, neoliberalnego kapitalizmu i antropocentryzmu. Kryzys ten utrzymuje się także w polskim teatrze, w którym wciąż obowiązuje modernistyczna wizja artysty-demiurga, kształtująca relacje władzy w polu sztuki. Parafrazując Frederica Jamesona, można powiedzieć, że w teatrze łatwiej wyobrazić sobie koniec świata niż alternatywne sposoby praktykowania relacji i budowania wspólnot. Kryzys wyobraźni przejawia się w trzech powiązanych aspektach – niemożności wypracowania języków artystycznych poszerzających pole tego, co możliwe; trudności praktykowania alternatywnych form pracy i produkcji teatralnej; nieskuteczności krytycznych strategii badania teatru i niedostatku reparacyjnych praktyk badawczych mogących odkryć niewidoczne z początku potencjalności.

Pierwszy aspekt uwidacznia się w sposobach opowiadania o przyszłości w teatrze. Obserwujemy rosnące zainteresowanie estetyką retrofuturystycznej nostalgii obecnej w spektaklach przywołujących widma przeszłych wyobrażeń przyszłości, zaświadczające, że nie umiemy już nawiązać relacji z tym, co może nadejść, a jedynie powtarzamy minione tego reprezentacje. W kontekście nadchodzących konsekwencji kryzysu ekologicznego dominuje dystopizm, czerpiący z obrazów typowych dla katastroficznego kina hollywoodzkiego. Te spektakularne obrazy końca świata podtrzymują reżym wyobraźni, jaki narzuca realizm kapitalistyczny. Według niego przyszłość, która nastąpi po upadku gospodarki wolnorynkowej, przyniesie rozpad relacji i wybuch masowej przemocy. Inną strategią, z której czerpią polscy twórcy teatru, jest opowiadanie o permanentnej żałobie w obliczu masowego wymierania gatunków i odchodzenia znanego nam świata. Narracja ta umieszcza przeszłość, teraźniejszość i przyszłość w porządku traumy, sytuując nas jedynie wobec tego, co odeszło, i w ten sposób paraliżując możliwość działania wobec tego, co jest lub dopiero może nadejść.

Obserwujemy rosnące zainteresowanie estetyką retrofuturystycznej nostalgii obecnej w spektaklach przywołujących widma przeszłych wyobrażeń przyszłości, zaświadczające, że nie umiemy już nawiązać relacji z tym, co może nadejść, a jedynie powtarzamy minione tego reprezentacje

Drugi aspekt kryzysu wyobraźni w teatrze chcemy umieścić w kontekście refleksji i działań krytycznych wobec dotychczasowych modeli pracy opierających się na seksizmie i wyzysku w ramach hierarchii instytucjonalnej osób nieuprzywilejowanych. W ostatnich latach feministyczne artystki, kuratorki, producentki i badaczki podejmują refleksję na temat relacji władzy w instytucjach teatralnych, problematyzując ich uwikłanie w systemową przemoc. Podjęto już ważne próby wypracowania alternatywnych modeli pracy w teatrze (utworzenie Gildii Reżyserek i Reżyserów, działania na rzecz zmiany opresyjnych praktyk w edukacji teatralnej czy podjęcie próby demokratyzacji Teatru Powszechnego w Warszawie). Jednak wciąż brakuje nam reparacyjnych strategii instytucjonalnych, badawczych i artystycznych, które mogłyby rozwinąć krytyczne rozpoznania w praktyki otwierające możliwości pracy poza modelem patriarchalnej i hierarchicznej instytucji. W tym kontekście problemem jest nie tylko trudność wyobrażenia sobie alternatywnych form działania i bycia z innymi, ale również niezdolność do praktykowania ich z myślą o przyszłości tu i teraz – w rzeczywistości neoliberalnego kapitalizmu.

Trzeci aspekt kryzysu wyobraźni jest związany z koniecznością zrewidowania strategii metodologicznych i pozycji badawczych w polskiej teatrologii. Narzędzia krytyczne, które okazują się niewystarczające do namysłu nad teatrem jako medium emancypacji i zmiany dominujących relacji władzy, często wiążą się z czytaniem paranoicznym. Eve Kosofsky Sedgwick określa w ten sposób strategie interpretacji tekstów kultury wywiedzione z hermeneutyki podejrzeń. Ich konsekwencją jest przedkładanie pragnienia, aby nasze sceptyczne antycypacje przyszłości zrealizowały się, potwierdzając, że „mieliśmy rację”, ponad wywrotowy polityczny potencjał, jaki może nieść ze sobą to, co, choć nieoczekiwane, jest możliwe. Wobec tego problemu Eve Kosofsky Sedgwick proponuje poszerzenie badawczego instrumentarium, w tym podejścia krytycznego, o strategie reparacyjne – czyli „przejście do realistycznego projektu czytania, otwartego na niespodzianki”. Podobny postulat formułuje Joanna Krakowska, proponując postkrytyczną praktykę badania teatru, zakładającą „koncentrację na tym, co nieoczekiwane, przekierowanie uwagi na aspekty niebrane pod uwagę czy przyjmowane jako bezdyskusyjne”. Potrzebujemy alternatywnych sposobów nawiązywania relacji z procesem artystycznym – praktyk badawczych o charakterze reparacyjnym, wzmacniającym i spekulatywnym, otwartych na odkrywanie niedostrzeganych dotąd potencjalności oraz ustanawianie ścieżek badania teatru opartych na partnerskim „współmyśleniu” z twórcami i twórczyniami, świadomych performatywnej mocy praktyki teatrologicznej i odpowiedzialnie z niej korzystających.

Prezentowany blok 1 stanowi próbę zmierzenia się z naszkicowanymi powyżej trudnościami. Zdecydowałyśmy się na wyeksponowanie jednego z aspektów złożonego problemu kryzysu wyobraźni, skupiając uwagę na problematyce związanej z wytwarzaniem i praktykowaniem relacji, w szczególności ze wspólnotą, opieką i społeczną reprodukcją. Reprodukcja naszych ciał, sposób, w jaki organizujemy codzienną pracę opiekuńczą, jak podtrzymujemy się przy życiu – to kluczowe aspekty społecznej organizacji. Obecnie myślenie o pracy reprodukcyjnej jako „prawdziwej” pracy wciąż przysparza wielu trudności, a funkcje opiekuńcze, kluczowe dla dalszego trwania życia, są lekceważone i spychane na barki kobiet i osób nieuprzywilejowanych ekonomicznie. Wyzysk w sferze reprodukcji oraz naturalizacja funkcji opiekuńczych jako immanentnej części „kobiecej natury” jest jednym ze składników doświadczenia pozornego braku alternatyw. Praca opiekuńcza jest traktowana jako zasób podobny do rzekomo niewyczerpalnej „taniej natury”, wyzyskiwanej w celu ciągłej akumulacji kapitału. Jak inaczej możemy zatem organizować nasze wspólnoty? Czy perspektywa opieki może także przekształcić sposób, w jaki włączamy do nich nie-ludzkich innych? 

Reprodukcja naszych ciał, sposób, w jaki organizujemy codzienną pracę opiekuńczą, jak podtrzymujemy się przy życiu – to kluczowe aspekty społecznej organizacji. Obecnie myślenie o pracy reprodukcyjnej jako „prawdziwej” pracy wciąż przysparza wielu trudności, a funkcje opiekuńcze, kluczowe dla dalszego trwania życia, są lekceważone i spychane na barki kobiet i osób nieuprzywilejowanych ekonomicznie

Pytanie to dotyczy również teatru, który musi przemyśleć, jak organizuje relacje, jak uwzględnia pracę opiekuńczą i reprodukcyjną w sposobach pracy. W kontekście seksistowskiej przemocy, z jaką na różnych płaszczyznach mierzy się obecnie teatr, musimy myśleć o bardziej inkluzywnych instytucjach, przyglądających się temu, czyje potrzeby są uwzględniane, a czyich wygodniej nie dostrzegać. Być może włączenie praktyk opieki i troski w obręb porządku instytucjonalnego, przemyślenie tego, za kogo ponosi się odpowiedzialność, będzie ważnym krokiem w pracy nad demokratyzacją i ekologiczno-feministycznym zrewolucjonizowaniem instytucji?

Nie możemy jednak żądać lepszych wspólnot bez uwolnienia wyobraźni i odważnego dopominania się o to, co możliwe, choć niedostrzegalne. Skoro obecnie paraliż naszych twórczych mocy sięga tak głęboko, że nie potrafimy nawet wyobrazić sobie, że rzeczy mogły mieć się inaczej niż mają, to właśnie wyobraźnia jest kluczowym polem, które można odzyskać. Wyzwolenie jej jawi się jako niezbędne do wyrwania się z marazmu realizmu kapitalistycznego. Dlatego spośród strategii przełamywania wspomnianego kryzysu szczególnie interesujące wydają nam się praktyki spekulatywne, które łączy pewne powinowactwo z czytaniem reparacyjnym. Rozumiemy je za Isabelle Stengers jako sprawcze operacje na wyobraźni – czyli działania mające na celu „zaostrzyć apetyt na to, co może być możliwe, [aby] wzbudzić opór wobec normalizacji tego, co uważane jest za oczywiste”. Spekulować znaczy odrywać się od zamrażającego wyobraźnię reżymu rzeczywistości rozumianej nazbyt często jako „business as usual” i jednocześnie podejmować działanie, które jest zaangażowane i usytuowane – osadzone w konkretnej sytuacji i doświadczeniu. W związku z tym myślenie spekulatywne może stanowić odpowiedź na pułapki nieusytuowanych opowieści o przyszłości – utopii i dystopii (choć przenika się z tymi dwoma zjawiskami). Spekulowanie nie polega bowiem na tworzeniu gotowych scenariuszy przyszłości i projektów politycznych, za którymi moglibyśmy podążać. Dlatego w praktykach spekulatywnych tak istotne jest otwarcie się na możliwości – one bowiem pozwalają odrzucić konieczność i nauczyć się uwzględniania faktu, że światów i scenariuszy jest bardzo wiele. Stawką praktyk spekulatywnych jest możność nawiązania relacji z przyszłością na przekór dyscyplinującym rachunkom prawdopodobieństwa. Stengers zapewnia, że „nasz świat nie musi być tym, czym jest. Nie musimy o nim myśleć i odczuwać go tak, jak się tego autorytatywnie wymaga. Inna droga, inna kompozycja świata jest możliwa”. 

Spekulowanie nie polega na tworzeniu gotowych scenariuszy przyszłości i projektów politycznych, za którymi moglibyśmy podążać. Dlatego w praktykach spekulatywnych tak istotne jest otwarcie się na możliwości – one bowiem pozwalają odrzucić konieczność i nauczyć się uwzględniania faktu, że światów i scenariuszy jest bardzo wiele. Stawką praktyk spekulatywnych jest możność nawiązania relacji z przyszłością na przekór dyscyplinującym rachunkom prawdopodobieństwa

Blok ten stanowi próbę otwarcia naszej wyobraźni na nowe możliwości tworzenia i praktykowania relacji oraz troszczenia się o innych. Nie zależy nam na przedstawieniu konkretnych scenariuszy i projektów politycznych, lecz na zaproponowaniu strategii, które być może pozwolą dostrzec potencjalności kryjące się w naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Dlatego znalazły się w nim teksty, których autorki i autor starają się uchwycić, czym może być spekulacja i praktyki spekulatywne. Poniższe propozycje obejmują szereg spekulatywnych interwencji oraz sposobów myślenia z innymi i ich myślami, mających moc poszerzenia wyobraźni o możliwe strategie tworzenia wspólnot niezorganizowanych w rodziny nuklearne i niepodporządkowanych heteropatriarchalnym, rasistowskim hierarchom. 

Chcemy zaprosić czytelniczki i czytelników do lektury poszukującej potencjalności ukrytych w tych tekstach. Lektury, która może stać się praktyką spekulatywną. Nie oznacza to, że zniechęcamy do krytycznego czytania. Przeciwnie – sądzimy, że myślenie krytyczne, reparacyjne i spekulatywne przenikają się i wiele inspirujących niespodzianek wyniknąć może ze spotkań tych strategii. Niech ten blok będzie zaproszeniem do spotkania we współmyśleniu i wspólnym działaniu mającym moc ustanawiania nowych światów.

Udostępnij

Studentka teatrologii i prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Członkini kolektywu Pracownia Kuratorska.

Doktorantka na Uniwersytecie Warszawskim, publikowała miedzy innymi w Teatraliach. Zajmuje się teatrem i performansem. Realizuje Diamentowy Grant Perspektywy nieantropocentryczne we współczesnym teatrze.