Blog

Udostępnij

W tej rubryce zamieszczać będziemy wpisy, notatki, spostrzeżenia członków zespołu redakcyjnego „Dialogu” na tematy czasem bezpośrednio, czasem luźniej, a czasem w ogóle nie związane z tematyką poruszaną w miesięczniku.

27 sie, 2019

W naszym wakacyjnym numerze, w dyskusji poświęconej teatrowi dla młodzieży, Dominik Gac opowiada, jak podczas lekcji teatralnych próbował przekonywać lubelskich gimnazjalistów, że do teatru można iść w luźnym, codziennym stroju. Nauczycielka zareagowała na to słowami: „ale jak pójdziecie ze mną, to musicie być ładnie ubrani”.

Rozumiem złość krytyka. Oglądając nowe inscenizacje z reguły poza premierami, na szeregowych przedstawieniach, nie raz i nie dwa mam poczucie, że przybyłym do teatru widzom, młodzieżowym, ale i dorosłym też, dobrze byłoby, by tak rzec, rozluźnić kołnierzyki,... czytaj więcej

30 lip, 2019

Tegoroczny Festiwal w Awinionie należał do najbardziej rozpolitykowanych i do najbardziej francuskich od lat. A wydawać by się mogło, że jedno trudno pogodzić z drugim, bo francuscy dramatopisarze i reżyserzy zdążyli już wszystkich przyzwyczaić, że nie interesują ich urny do głosowania, tylko psychologia, i nie wojny, tylko aktorski kunszt i koturn. W tym roku nazwisk międzynarodowych gwiazd było w Awinionie jak na lekarstwo, a festiwalowe broszury zapełniły się biogramami artystów, o których duża część widzów, może większość, nigdy nie słyszała, choć mieli za sobą występy w jednym i... czytaj więcej

23 lip, 2019

Premier nie odwołał prezydenta. Prezydent nie odwołał wyborów. 18 czerwca 2019 roku trzydzieści pięć procent Albańczyków zagłosowało w wyborach samorządowych, w których wystartowała głównie partia rządząca. Opozycja je zbojkotowała. Zorganizowała demonstracje.

Byłam tam wtedy. Na wakacjach. Nic z przedwyborczej gorączki, która panowałaby w podobnej sytuacji w Polsce, nie dotarło do mnie. Żadna ulotka, żaden baner, żaden wiec. Temperatura dyskusji kawiarnianych była leniwa jak sjesta. Wybory odbyły się, bo tak doniosła telewizja pokazując pierwsze wyniki, a na ulicach widziałam... czytaj więcej

16 lip, 2019

Lipiec. Teatry zakończyły sezon, więc z rzadka można jeszcze coś obejrzeć. Cały czas gra jednak Teatr Wybrzeże, który daje premiery – za chwilę w repertuarze będzie wyreżyserowana przez Tomasza Cymermana drukowana niedawno w „Dialogu” sztuka Pan Schuster kupuje ulicę Ulriki Syhy – i pokazuje starsze przedstawienia. Akurat trafiłem na Trojanki Jana Klaty, których wcześniej jakoś nie udało mi się obejrzeć.

Duża scena, rzecz jasna. Tona piasku. Efektowna scenografia Mirka Kaczmarka, zjeżdżający na sztankiecie Piotr Biedroń jako Zjawa Polydora. Rozmach iście operowy.... czytaj więcej

09 lip, 2019

Taki dylemat: czy coś po sobie zostawić, czy lepiej nic, wcale? Ludzie na ogół nie mają z tym problemu: chcą zostawić majątek, książki, drzewa i dobrą pamięć zamiast śmieci, długów i złych wspomnień. Ale może lepiej nie zostawiać nic, nie obciążać nikogo własnym archiwum, bagażem nostalgii, kłopotliwym dziedzictwem, śladem węglowym i niebiodegradowalnymi szczątkami? Rozmyślania o życiu ekologicznym i śmierci „zero waste” będą jednak zawsze wplątane w aspiracje dotyczące władzy, wywierania wpływu i w przecenianie znaczenia pamięci. Nawet jeśli jest się zwykłym człowiekiem, a co dopiero... czytaj więcej

02 lip, 2019

Narzekano, że Houellebecq się w Serotoninie powtarza; że jest w formie jeszcze gorszej niż żałosny narrator swojej powieści, zresztą po raz kolejny zdjęty żywcem z autora; że opowiada cały czas o sobie, a w ogóle to ile można? Żeby chociaż ten narrator tak nie nudził...  Od premiery książki minęło półtora miesiąca i ci, którzy na nią czekali, już powiedzieli swoje. Padły radykalne sądy, pokręcono nosem i ucichło. To może dobry moment, by się podjąć nieśmiałej obrony, bo we mnie akurat perypetie bezbarwnego specjalisty od promocji lokalnych marek serów zapadły dość głęboko, a... czytaj więcej

25 cze, 2019

Wchodzi trzech. Przystojnych, napakowanych. Mają posuwiste ruchy kogoś, kto dobrze panuje nad ciałem. Na ścianie wiszą wielkie sztangi, takie używane w podnoszeniu ciężarów. Podchodzą, zdejmują je z podstawek. Zaczynają ćwiczyć. 

Oczywiście jest to popis. Popis bywa w teatrze niebezpieczny, jeśli samozadowolenie artystów nie przenosi się przez rampę; robi się wtedy żenująco. Tu się jednak przenosi, nade wszystko dzięki wdziękowi i zaraźliwej radości pokazu. Patrzymy z rozczuleniem na te, słowo daję, prężenia muskułów, cielesną kokieterię, zdobywczość postaw. No i na sam cud, że mała... czytaj więcej

18 cze, 2019

W kuriozalnej sprawie zwolnienia ze stanowiska dyrektorki chorzowskiego Teatru Rozrywki klamka chyba jeszcze nie zapadła. Protestuje zespół chorzowskiej sceny (a jej szef artystyczny solidarnie podał się do dymisji), protestują najważniejsze teatry muzyczne w Polsce, protestują stowarzyszenia, a Unia Polskich Teatrów dodatkowo wykazuje niezbicie skrajną bezprawność decyzji Marszałka Województwa Śląskiego. Zaprotestował Rzecznik Praw Obywatelskich. Wojewoda bada uchwałę Zarządu Województwa w trybie nadzoru. I choć tu wiele spodziewać się nie można, bo to ten sam obóz polityczny, ciągle jest... czytaj więcej

11 cze, 2019

Za górami, za lasami odbywało się duże zgromadzenie twórców ze wszystkich stron świata. Uczestników poproszono, by na inaugurację stawili się punktualnie o dziewiątej, gdyż zgromadzenie ma otworzyć wysoki funkcjonariusz państwowy. Dzięki dyskretnym zachętom organizatorów już o 9:10 ponad dwustu delegatów oderwało się od kawy i zajęło miejsca na sali, przedstawiciele mediów ulokowali się na specjalnym podeście gwarantującym im dobre ujęcia i mistrz ceremonii przedstawił scenariusz:

- OKOŁO 9:24 nasz gość przybędzie; przywita się z prezydium kongresu, poświęci minutę mediom i wygłosi... czytaj więcej

04 cze, 2019

Nie o polityce, ale o języku mowa.

Na przykład: ktoś zamachuje się na Kościół (dla nieświadomych: słowo „zamachuje” znaczy tyle, co odchyla rękę bądź nogę w celu zwiększenia rzutu uderzenia albo kopnięcia). I to mówi pan prezes, który dorastał na ulicy Lisa-Kuli na Żoliborzu. Sąsiedzi pamiętają, że bliźniaki kłóciły się o rowerek. Jarek był bardzo zażarty. Pewnie się zamachiwał.

Premier Morawiecki powiedział 15 grudnia ubiegłego roku: „Mamy bardzo wolny kraj”. Oj, bardzo. Kiedy ginie prezydent Gdańska, trzeba „zgłębiać szczegóły tych obaw” – obaw, że jakiś facet zabić jednak... czytaj więcej

Udostępnij